poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Babeczki nadziewane budyniem, kącik Paulinkowy i ogródkowe biesiadowanie


    Chłopaki wybyli nam wczoraj z domu wcześnie rano. Młodszy na ryby z Dziadkiem, a starszy "na nauki". Do popołudnia byłyśmy same z Polką, we dwie babeczki. Dla towarzystwa napiekłyśmy sobie przepysznych BABECZEK nadziewanych budyniem waniliowym. Przepis na pewno podam w następnym wpisie, ponieważ babeczki są przepyszne!, kruchutkie, miękkie, wręcz rozpływające się w ustach.
     Przedpołudnie spędziłyśmy na balkonie. Paulinka, tak samo, jak w zeszłym roku wiosną i latem, również teraz, ma swój "rozkładany" kącik balkonowy. Wyścielony dwoma grubymi kocami i kołderką wełnianą - ciepły, mięciutki i milutki. Do zabawy, do czytania i do drzemkowania :)


Popołudniowa drzemka - ponad trzygodzinna :))


     Poszewki na podusie dla Paulinki uszyła Paulina Mleczko. Paulinko, jeszcze raz bardzo Tobie dziękuję, a Was zapraszam do Groszkowa :) Paulina to przesympatyczna i przemiła dziewczyna. Poszewki uszyła bardzo starannie, dokładnie, równiutko,  ładnie zapakowała, podpisała, dołączyła karteczkę. Moja radość była ogromna.

 


Natomiast późne popołudnie spędziliśmy w ogródku,
otwierającym tym samym tegoroczny sezon grillowo - biesiadny :) 


Pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznego weekendu majowego.
Ada

piątek, 27 kwietnia 2012

Balkon wiosną


   
     Sezon balkonowy uważam za rozpoczęty. Gdy słoneczko dopisuje, większość dnia spędzamy na balkonie i w ogródku. Do południa urzędujemy same z Polką, a później z naszymi Chłopakami, gdy już powracają ze szkoły i pracy.
      Latem balkon to u nas dodatkowy pokój. Spędzamy tutaj sporo czasu w ciągu dnia i przesiadujemy wieczorami, szczególnie, gdy dzieciaki już zasną. Nasz balkon jest tak fajnie usytuowany, że stanowi zakątek, do którego nikt nam nie zagląda - z jednej strony osłania go drewniana ścianka i rząd kilkumetrowych tui,  z drugiej strony znajduje się balkon, który również należy od naszego mieszkania, a od przodu rozciąga się mały, zielony ogródek. Dlatego też czujemy się tutaj swobodnie, przesiadujemy, rozmawiamy, zajadamy wiosenne i letnie smakołyki, popijamy kawkę z ciachem i "przyjmujemy" gości :)


W tym roku uszyłam nowe POKROWCE na wiklinowy wypoczynek, doszyłam dwie duże PODUCHY na oparcia do krzesełek, malutką PODUSIĘ oraz SIEDZISKO na drewnianą skrzynię.  Ponieważ nadal wszelkie błękity, pastele, kropki, paski i kratki są wyjątkowo mi bliskie, dlatego też poduchy uszyłam w takiej, a  nie innej kolorystyce.


Przy drewnianej ściance (którą pozostawili nam poprzedni właściciele mieszkania), stoi podręczna szafka na balkonowe drobiazgi. Nad nią wiszą dwie, przeciągnięte pędzlem na biało, półki, które zmontowałam z drewnianych desek i metalowych wsporników. W białym koszu i na półeczkach już niedługo zakwitną kwiaty.



     Pastelowe barwy, kropki, kratki, błękity, biele, deseń w róże na tkaninach, kwiaty rabatowe w wazonach oraz latarenki sprawiają, że na naszym balkonie panuje przytulny, miękki, odrobinę romantyczny klimat. Wspaniale weń wtapiają się ciepłe, jasne promyki słońca, wiosenny wiatr, otaczająca świeża zieleń, zapach skoszonej trawy, szum gałązek brzozy oraz smak herbatki z fiołków :)




Kwiaty balkonowe posadzę po długim weekendzie majowym. Nauczona doświadczeniem, teraz już wiem, że kwiatów nie sadzi się przed początkiem maja! Cierpliwie poczekam. Dwa lata temu już tak nie mogłam się doczekać buszu na balkonie, że posadziłam pelargonie końcem kwietnia. Dni były słoneczne, ale noce tak zimne, że kwiatki przemarzły. Mimo domowej reanimacji, połowy kwiatków nie udało mi się odratować.


Słoneczne pozdrowienia :)
Ada

piątek, 20 kwietnia 2012

Konfitura z fiołków



      Fiołki na przetwory należy zebrać w "czystym" miejscu, z dala od ruchu ulicznego. Oderwanie płatków od zielonych szypułek jest konieczne i niestety czasochłonne, aczkolwiek przyjemne, ze względu na fiołkowy zapach. Przetwory z fiołków mają dziewczyńsko różowy kolor oraz przepiękny aromat.


PRZEPIS NA KONFITURĘ Z FIOŁKÓW

Składniki:
  • płatki fiołków (ok. 3 szklanek)
  • cukier 
  • sok z cytryny 
  • woda
Odrywamy płatki od szypułek i delikatnie je płuczemy. Im więcej płatków tym lepiej! Wkładamy do rondelka i zalewamy wodą (wody tylko tyle, aby zakryć płatki), dodajemy dwie szklanki cukru oraz kilka łyżek soku z cytryny. Gotujemy, aż część płynu odparuje i konfitura zacznie tężeć. Można ewentualnie użyć cukru żelującego lub żelatyny do konfitur. Gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików, odwracamy do góry dnem, aż do zupełnego ostygnięcia.

PRZEPIS NA GALARETKĘ Z FIOŁKÓW DO HERBATY

Przygotowujemy syrop: 2 szklanki wody gotujemy z 1-2 szklankami cukru. Dodajemy płatki z fiołków - około 2 szklanek oraz sok z jednej cytryny. Gotujemy, aż galaretka stanie się półpłynna - wtedy gorącą przelewamy do wyparzonych słoików, odwracamy do góry dnem i pozostawiamy do ostygnięcia.
Do herbaty dodajemy jedną lub dwie łyżeczki galaretki.


~~~
Fiołki, to jedne z moich ukochanych kwiatów.
Delikatne, skromne a zarazem silne, dzielne i piękne.
Przypominają mi wiosny mojego dzieciństwa.
Łąki z fioletową wysypką.
Dwie roześmiane dziewczynki, a po latach nastolatki. Przyjaciółki.
Pochylone nad wonnymi główkami. W dłoniach pachnące bukieciki kwiatków.
Do dziś wspominam z uśmiechem nasze wiosenne fiołkobrania,
 nasze pokoje z porozstawianymi wazonikami pełnymi fiołków :)
~~~

Fiołkowe pozdrowienia dla Wszystkich :)
Ada

sobota, 14 kwietnia 2012

Wiosenne dni z płatkami śniegu :)


Dziękuję Wam za wszystkie życzenia!!
Święta minęły nam miło, serdecznie, spokojnie. Jednym słowem DOBRZE :) Mam wrażenie, że dopiero co wyjeżdżaliśmy, a już jesteśmy z powrotem - zadowoleni, wypoczęci i  uśmiechnięci.  


Dni świąteczne spędziliśmy w większym rodzinnym gronie - czas upłynął na rozmowach, śmiechach, malowaniu pisanek, odwiedzinach malutkiego Kościółka, spacerach, czytaniu książek i generalnie na byciu razem. Śmigus - Dyngus zaskoczył nas o 6 rano -  kiedyż to pewien mały chłopiec nie pozostawił  niemalże suchej nitki na śpiących rodzicach.


Jedyny słoneczny dzień na plaży. W pozostałe dni na zmianę padał śnieg z deszczem. Biesiadowaliśmy przy stole, a za oknem, na tle zielonych świerków wirowały białe płatki śniegu. Bardzo wiosennie :)

 

Poniżej nasza Rodzinka w komplecie - Polusia śpi pod ciepłymi kocykami, 
ja - zaapaszkowana pod sam nos, a chłopaki szczelnie zakapturzeni :)
 Mimo słonecznej pogody, nad morzem było bardzo zimno i wietrznie.


Serdeczne, poświąteczne pozdrowienia dla Wszystkich.
Ada

PS. Następnym razem konfitura z fiołków oraz kwiatowa herbatka :)


czwartek, 5 kwietnia 2012

Wiosennie i przedświątecznie

Witajcie :)
Zaglądam tylko na moment, by napisać kilka słów przed świętami.
Wpis z życzeniami zostawiłam sobie na ostatnią chwilę,
i oczywiście okazało się, że czasu zabrakło :)
Dlatego tak szybciutko i zmykam, bo już prawie północ :)
~~~
Ostatnie dni były deszczowe, wietrzne, szare i zimne.
A dzisiaj wreszcie zaświeciło słońce!
Było tak ciepło,  że od rana działaliśmy w naszym malutkim ogródku.
Tuż przy samym balkonie posadziliśmy dwa wielgachne na trzy metry drzewa,
tak, by latem liście utworzyły zielony zakątek
i otuliły nasze "wiklinowe" miejsce do przesiadywania.
Pranie wreszcie mogło się suszyć i pachnieć na słońcu.
Oj, lubię takie dni - wiosenne, ciepłe, jasne.


W międzyczasie  prac ogródkowych
 sprzątanie, drobne zakupy przedwyjazdowe,
gotowanie i wielkie pakowanie.
Późnym wieczorem pobiegliśmy jeszcze z Synem do spowiedzi.
Po powrocie Mały na pytanie Taty w domofonie "kto tam"
odparł, że "czystoduszni" :)
Wychodząc z kościoła zdążyłam się jeszcze umówić ze znajomą
na wspólne przygotowanie konfitury z fiołków.
Cieszę się na samą myśl :)


Dzisiejszy dzień był zabiegany, wypełniony po brzegi zajęciami,
aczkolwiek bardzo fajny i wręcz radosny.

 A jutro rano całą naszą czwórką pakujemy się do auta, zabieramy psa
i wyruszamy na kilka dni nad morze.
Koszyczek poświęcimy w małym nadmorskim Kościółku,
i całe święta spędzimy z Najbliższymi.


 Wam Wszystkim życzę
 Spokojnych, Zdrowych, Radosnych, Rodzinnych, 
słonecznych, pachnących i smacznych 
Świąt Wielkanocnych.

Do usłyszenia po świętach.
Ada

środa, 4 kwietnia 2012

Skorupki faszerowane


Smakowity dodatek do tradycyjnych dań świątecznych - podawane na ciepło lub na zimno skorupki faszerowane jajkiem, pieczarkami oraz zieleniną. Ładnie wyglądają na stole podczas śniadania wielkanocnego oraz bardzo dobrze smakują.

PRZEPIS NA JAJKA FASZEROWANE

Składniki:
  • 6 jajek
  • 1/2 małej cebuli
  • 10 pieczarek
  • szczypiorek
  • natka z pietruszki
  • sół
  • pieprz
  • bułka tarta 
  • olej do smażenia
 
Wykonanie:
    Pieczarki umyć i zetrzeć na tarce na dużych oczkach. Cebulę drobno pokroić i zeszklić na patelni. Do cebuli dodać starte pieczarki oraz pokrojony drobniutko szczypiorek i natkę, doprawić do smaku i dusić kilka minut na małym ogniu. Jajka starannie umyć, ugotować na twardo (10 minut), przekroić ostrym nożem na pół, łyżeczką wydrążyć środek. Białko i żółtko posiekać, dodać do pieczarek i dobrze wymieszać. Skorupki wypełnić farszem, obtoczyć wierzch w bułce tartej i podsmażyć na oleju przez kilka minut, do zarumienienia.


    Pozdrawiam przedświątecznie.
    Ada