czwartek, 23 sierpnia 2012

Powidła śliwkowe z czekoladą i do usłyszenia jesienią


        Witajcie. Zaglądam dosłownie na moment, by podzielić się z Wami pysznym przepisem, dobrą książką oraz pożegnać na dłużej. Ale po kolei - najpierw przepis na powidła śliwkowe z czekoladą, a dokładniej na NUTELLĘ ZE ŚLIWEK. Przepis przysłała mi mailem Ania w zeszłym roku z zachętą do wypróbowania. Ponieważ było już po sezonie śliwkowym - z nuttellą nie zdążyłam. Za to teraz.. mhmmm.. pycha!!


NUTELLA ZE ŚLIWEK 

Składniki:
  • 3 kg śliwek węgierek
  • 800 g cukru
  • 3 opakowania cukru waniliowego
  • 1 opakowanie gorzkiego kakao (100g)

Przygotowanie:

Śliwki umyć, wydrylować, rozdrobnić mikserem na małe cząstki.
Gotować z cukrem około 3 godzin, na małym ogniu, często mieszając, aż powidła stężeją.
Następnie dodać cukier waniliowy, kakao, dobrze wymieszać i gotować 20 minut. 
Gorące przełożyć do słoiczków, odwrócić do góry dnem i poczekać aż ostygną. 
Pycha :) Do pałaszowania prosto ze słoiczka, do kanapek, ciast oraz naleśników.


          Jeśli chodzi o książkę, to kilka dni temu, podarowałam Mężowi na urodziny dziennik Jerzego Sthura zatytułowany "Tak sobie myślę". Książka niezwykła, od czytania której trudno się oderwać. Napisana przez mądrego, wrażliwego, taktownego człowieka - wielkiego artystę. O życiu, wartościach, kulturze, pięknie, miłości, rodzinie oraz w niewielkim stopniu o walce z chorobą również. Jeśli będziecie w księgarni, sięgnijcie po ten tytuł koniecznie. Naprawdę warto.

 
         Życzę Wam miłego zakończenia wakacji i jeszcze dużo ciepłego słońca, zanim jesień na dobre rozpanoszy się chłodem. Ja tymczasem z potrzeby i konieczności skupienia się nad obowiązkami domowymi i nie tylko, żegnam się z Wami na dłużej. Na blogu pojawię się dopiero jesienią. Trzymajcie się cieplutko i do miłego usłyszenia :) Ada