wtorek, 27 listopada 2012

Krówka - ciasto bez pieczenia


         To ciasto od kilku lat widnieje w moim stałym repertuarze wypiekowym. Jest smaczne, słodkie i niezmiernie łatwe w przygotowaniu, gdyż nie wymaga pieczenia. Zaskakujące połączenie słonych krakersów, słodkiego karmelu, herbatników, budyniu i bitej śmietany daje niesamowicie smakowity efekt.

KRÓWKA - CIASTO BEZ PIECZENIA

Składniki:
  • 2 paczki herbatników  (potrzeba około 26 sztuk)
  • 2 paczki krakersów (około 96 sztuk)
  • 1 puszka mleka skondensowanego SŁODZONEGO
  • 1 litr mleka
  • kostka masła
  • 1 cukier waniliowy
  • 0,5 litra śmietanki 36%
  • 2 śmietan-fix
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 2 żółtka
  • gorzka czekolada (do posypania)

Przygotowanie:
  1. Zamkniętą puszkę mleka skondensowanego włożyć do wody i od momentu zagotowania gotować 2,5 godziny - tak powstanie masa KARMELOWA.
  2. Zanim masa będzie gotowa przygotowujemy budyń. Gotujemy 3 szklanki mleka z 1/2 szklanki cukru i masłem. Do tego dodajemy wymieszane ze sobą: szklanka mleka + szklanka mąki krupczatki + 2 żółtka i ponownie zagotowujemy, stale mieszając - tak powstanie masa BUDYNIOWA.
  3. Na dużej blaszce ułożyć warstwami: herbatniki --> 1/2 masy budyniowej --> krakersy --> karmel --> krakersy --> 1/2 masy budyniowej --> krakersy 
  4. Odstawić do zupełnego wystygnięcia.
  5. Śmietanę ubić z cukrem waniliowym, łyżeczką cukru pudru i śmietan-fixem. Nałożyć na ciasto i posypać startą czekoladą.
  6. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Krówka jest o wiele smaczniejsza NASTĘPNEGO dnia.

Ciasto jest bardzo fajne do przygotowania z dziećmi - wspólne układanie ciasteczek, 
ubijanie śmietany z podjadaniem oczywiście, posypywanie czekoladą, itp :)
Nasze ciacho "upiekłyśmy" razem z Paulinką.

Pozdrawiam serdecznie
Ada

wtorek, 6 listopada 2012

Pojemniki na przyprawy


       Mój sposób na przyprawy, to słoiczki po przecierach pomidorowych. Tak przechowuję suszone zioła już od kilku lat. Dzięki temu ziarenka nie rozsypują się z torebek, nie wietrzeją, nie tracą właściwości smakowych. Pojemniczki są przezroczyste, więc w każdej chwili widzę, ile danej przyprawy mi pozostało. A ponadto skompletowanie słoiczków nie stanowi większego kłopotu.
     Jeszcze do niedawna mój przyprawnik posiadał czerwono-pudliszkowe wieczka, co właściwie mi nie przeszkadzało. Ale ponieważ otrzymałam od mojego drogiego Teścia w prezencie imieninowym dwie książki o technikach dekupażu, wcześniej jeszcze broszurki o tej samej tematyce, postanowiłam spróbować i serwetkami pokolorowałam właśnie wieczka.






Serwetki, którymi w większości ozdobiłam pokrywki otrzymałam od Ani.
 Aniu, jeszcze raz Tobie bardzo dziękuję.

Na koniec zapraszam Was również na blog Niki,
która krok po kroku, bardzo dokładnie, przejrzyście 
przedstawiła łatwy sposób dekorowania przedmiotów serwetkami.
Nikuś dzięki. Tym kursem już dawno mnie zachęciłaś, 
ale latem nauka tak mnie pochłonęła, że czasu na wieczka już nie wystarczyło.

Pozdrawiam mocno
Ada


piątek, 2 listopada 2012