poniedziałek, 5 września 2011

Dekoracje z polnej jarzębiny


Balkon nasz zatonął w pomarańczach, chociaż wcale tego nie planowałam. Jesień zadecydowała za mnie. Zanim się spostrzegłam, przestrzeń zdominowały odcienie oranżowe. Pojawiły się DEKORACJE JARZĘBINOWE, jak szalone rozkwitły pomarańczem GAZANIE i nawet DYNIA, w oczekiwaniu na musy jabłkowo-dyniowe, elegancko rozsiadła się w fotelu na pomarańczowych PODUCHACH.


Dekoracje jarzębinowe przygotowałam podczas dwugodzinnej drzemki Paulinkowej. W szklanym ŚWIECZNIKU ziarenka kawy ustąpiły miejsca kulkom jarzębinowym. Całość przewiązałam delikatną, kratkowaną wstążeczką. "Uplotłam" też jarzębinowy WIANEK oraz ponawlekałam KORALE, które dyndają sobie wesoło na barierkach, trącane wiatrem.



MÓJ SPOSÓB NA WIANEK Z POLNEJ JARZĘBINY

Potrzebne będą:
  • koło słomiane lub styropianowe (do kupienia w kwiaciarni za 2-3 zł)
  • cienki, giętki drucik
  • jarzębina
  • wstążka

Gałązki jarzębinowe (najlepiej małe, pojedyncze) układamy rządkami na podstawie i kolejno, rządek za rządkiem, owijamy drucikiem. Po przymocowaniu gałązek na całym kole, wtykamy umocowane na drucikach pojedyncze witki jarzębiny w wolniejsze miejsca, aby je wypełnić.  Ozdabiamy wstążką i wianek jest gotowy.


Ot, taki pomarańczowy zawrót głowy u nas.

Chyba zatem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko 
POZDROWIĆ WAS POMARAŃCZOWO.