czwartek, 19 lipca 2012

Przetwory z malin


        Konkurs nadal trwa, nic się nie zmieniło. Dziewczyny, dzięki za tak ŚWIETNE OPISY  i CHĘĆ podzielenia się Waszymi doświadczeniami podróżniczymi :) A u nas tymczasem kolejne przetwory, tym razem owocowe. Pierwsze weki malinowe - na zimę, do herbaty i deserów. Codziennie dojrzewa coraz to więcej malin, więc zrywamy i wekujemy.

PRZEPIS NA SOK MALINOWY Z MALINAMI :)

Maliny delikatnie wypłukać i włożyć do umytych, wyparzonych słoików. Zasypać 3-4 łyżeczkami cukru. Owoce można zdusić łyżeczką, by więcej się zmieściło. Słoiki zakręcić i wstawić do garnka z wodą, tak by poziom wody sięgał 3/4 wysokości słoików. Gotować około 20 minut. Podczas gotowania maliny puszczą sok. Po zagotowaniu, dobrze dokręcić zakrętki, odwrócić do góry dnem i tak pozostawić do zupełnego ostudzenia.



Malinowe, słodkie pozdrowienia :)
Ada

33 komentarze:

  1. super malinki, moje krzaczki dopiero rosną, może będą w przyszłym roku :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności,kolejny sezonowy owoc obok którego nie można przejść obojętnie;)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowicie wyglądają ten malinki ... mniam :)
    A z Ciebie Ado to prawdziwa Pani Domu i Ogrodu ;-)
    Pozdrawiam serdecznie, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  4. Soki z malin to były moje pierwsze przetwory jak zaczynałam swoją przygodę z wekowaniem.
    Pyszności.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aduś,

    Pracowite masz te wakacje:-)
    Malinki są boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a tak z mamą działamy :)

      Buziaki dla Was :)

      Usuń
  6. Jak ja kocham maliny, malinki, malineczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maliny z cukrem to pychota na cały rok.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki sok kojarzy mi się z dzieciństwem: zima, przeziębienie, marudzimy z siostrą, bo jesteśmy chore i musimy leżeć w łóżkach, a mama przynosi nam herbatę z sokiem malinowym... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. My tez w sobote robilismy sok z malin ale lesnych.
    Pozdrawiam.
    J:0)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne ,maliny kocham pod każdą postacią..:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że to takie proste! a zdjecia bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam maliny. szkoda, że są tak krótko i takie drogie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. ajajaj..ale pychotkowy soczek:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam! U nas tez sporo malin i wczesnych i późne sie zaczynaja. Ja wolę sok malinowy czysty, czyli wrzucam maliny w sokownik, daje cukier i czekam az się "wykapie" :))
    Niezastąpiony w zimę do herbaty! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Samo zdrowie, ale z Ciebie gospocha. Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli o malinki chodzi to idę na łatwiznę. Mrożę całe owoce, bo doskonale się do tego nadają i po rozmrożeniu są jak prosto z krzaczka, świeżuteńkie.A z przetworów to uwielbiam malinowy sok.Tylko taki własnej roboty, swojski mi smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mniam mniam ja bym je wszytskie zjadla tak pieknie wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja uwielbiam naleweczkę z malin, mniam...Tylko czekam aż przecenią w sklepach maliny...
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  19. O ho ho ho, a ja właśnie zastanawiałam się jak to zrobić i czy zrobić. Póki co na razie tylko zamroziłam malinowy smak. Zaraz sobie ten przepis przepiszę, dzięki! :) Cóż to za konkurs? Muszę doczytać...

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie to wygląda, aż chce się robić;_))

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas na maliny trzeba jeszcze trochę poczekać, chyba jakaś późniejsza odmiana, ale robimy w ten sam sposób, jedynie zostawiam na noc i na drugi dzień uzupełniamy owocami żeby było ich więcej w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już doczytałam o konkursie i nawet zostawiłam słów kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam. Zaintrygowały mnie dwie rzeczy: maliny i dokręcanie po ugotowaniu słoików. Ostatnio piekłam ciasto z malinami i nie wiem doprawdy dlaczego wyszło gorzkie? Próbowałam dokręcać słoiki po pasteryzacji - jak wyczytałam w jednej z mądrych książek, ale poparzyłam sobie rękę;p Zawartość wytrysnęła, więc w którym momencie dokręcać: po wyjęciu z gara, jak przestygnie, czy w ogóle później?
    Będę niezwykle wdzięczna za wskazówki.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że w mądrych książkach każą tak dokręcać słoiki :) Ja dokręcam ponieważ, kiedyś po pasteryzacji słoików z jagodami, odwróciłam je do ostudzenia i sok mi się wylał :)) W pierwszej chwili pomyślałam, że zakrętki są złe. Ale szybciutko odwróciłam, spróbowałam dokręcić nakrętki i okazało się, że jest ok.
      Ja dokręcam zaraz po wyjęciu z gotowania, w rękawicach osłaniających !!!
      Więc lepiej sprawdzić, czy słoiki są dobrze zakręcone, zanim się je odwróci.
      A ciasto wyszło Tobie gorzkie, bo może za mało cukru dodałaś, albo coś nie tak było z malinami. Nie mam pojęcia :)
      Nasze ciacho jest słodziutkie :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Ada

      Usuń
  24. też muszę zrobić sok malinowy, z chęcią skorzystam z Twojego przepisu:) ale na maliny muszę jeszcze troszkę poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z malin robię konfiturę. To łatwy sposób na dobre jedzonko.
    Około 1 kg przebranych malin zasypuję w emaliowanym garnku 1 kg cukru i zostawiam na noc. Następnego dnia zagotowuję nie mieszając i odstawiam do wystygnięcia. Potem jeszcze cztery razy podobnie - za każdym razem studząc ale nie mieszam.
    Na koniec zagotowuję, sok zlewam do butelek i zakręcam a maliny wkładam do słoiczka. Jeśli sa bardzo gorące nawet pasteryzowanie nie jest potrzebne

    OdpowiedzUsuń