wtorek, 30 października 2012

Joanna Sałyga.. Chustka

Czytałam blog Joanny od dawna. Blog, który Asia pisała z myślą o małym Jasiu.
Czytałam i byłam pod wrażeniem Jej mądrości, siły, waleczności.
Czytałam i wzruszenie ogarniało moje serce
za każdym razem, gdy Chustka pisała o swoim Synku.
Nie wyobrażam sobie, jak bezbrzeżna musi być bezsilność i bezradność matki,
która przygotowuje własne dziecko na to, co nieuniknione.
Joasia zmarła. Najbliższym życzę spokoju i siły do przetrwania tych trudnych chwil.

Posłuchajcie wzruszającej rozmowy Asi i Jasia
http://www.polskieradio.pl/80/998/Artykul/437568,Trzeba-walczyc-Hanna-Bogoryja-Zakrzewska

Blog Chustki jest drogowskazem jak żyć tu i teraz, jak czerpać radość z małych chwil i jak bardzo ważna jest miłość, szczerość i bliskość w rodzinie.
http://chustka.blogspot.com

...



19 komentarzy:

  1. [*] dla Asi spokoju życzę..a bliskim dużo sił..

    OdpowiedzUsuń
  2. ... każdy dzień dla nas powinien być darem, każdy dzień powinniśmy szanować i umieć cieszyć się drobnostkami. Nie gonić... umieć sie zatrzymać... uszanować
    Nie znałam bloga Asi, odiwedziłam go teraz i wysłuchałam audycji...nie znałam Asi a czuję pustkę...

    OdpowiedzUsuń
  3. ale smutno....nie znałam ani Joasi ani jej bloga...zaraz zaglądnę..

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam bloga Joanny od kilku miesięcy. Myślę, że wielu internautów nauczyła tego, co najcenniejsze. Nie pośpiech, pieniądze, kariera, ale życie i radość z każdego dnia. TU i TERAZ.

    Pozdrawiam,
    Karolina

    http://pracownik-socjalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wyobrazam sobie przygotowywania swojego dziecka na to co nieuniknione... trzeba mieć w sobie niesamowita siłe...

    OdpowiedzUsuń
  6. Żal ,że taki Człowiek odszedł zbyt szybko...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i prawie zawsze miałam łzy w oczach. Dzisiaj przeczytałam sobie jej pierwsze posty o tym jak dowiedziała się, że ma raka. Tak błyskawicznie wszystko się u niej potoczyło.

    Wierzę, że jej Synek dostał tyle ciepła i miłości od mamy, że wystarczy mu jej do końca życia. Tej cierpliwości, zrozumienia i miłości do własnego dziecka uczę się cały czas.

    Bardzo przykra wiadomość, człowiek zawsze ma nadzieję na happy end, ale życie to nie film.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Brak mi słów, jako matce, kobiecie, człowiekowi...
    Łzy sią same do oczu cisną;*

    OdpowiedzUsuń
  9. [*] ... popłakałam sie... dopiero w trakcie choroby czesto ludzie uswiadamiają sobie jak zycie jest ważne jak trzeba czerpac z niego każda sekunde, aby potem nie załowac swojego zycia, każdy dzień powiinismy traktowac jakby miał być naszym ostatnim i czerpac czeroac same radosci ...
    [*] [*]

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpierw Magda Prokopowicz teraz Chustka...straszny ten rok. Odchodzą moje bohaterki, moje idolki, co były mi wzorem jak żyć.Walczyły dzielnie,a jednak przegrały.Strasznie ciężko na sercu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam bloga Chustki ale smutno mi bardzo..jakie to wszystko niesprawiedliwe.....

    OdpowiedzUsuń
  12. Wymiękłam...cały czas mam ciary i ryczę jak bóbr. Nawet nie wiem co napisać?????????????????????????????????????????

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka dni temu koleżanka podesłała mi linka do bloga Chustki i...teraz jej już nie ma :((

    OdpowiedzUsuń
  14. Wczoraj przeczytałam tą smutną informację!! okropny żal i smutek, przepłakałam wczoraj cały wieczór a nawet nie znałam Asi ;(((((

    OdpowiedzUsuń
  15. Słucham ... zamknęłam drzwi do biura, żeby nie było widać zapuchniętych oczu.

    A jutro ... mimo wszystko dzień dający nadzieję, że kiedyś się spotkamy z tymi, którzy odeszli.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znałam Chustki...szkoda... jednak Jej historia bardzo mnie wzruszyła; ryczę...
    Dziękuję Ado za pokierowanie na Jej blog

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo smutna historia az cisnie sie pytanie dlaczego?

    OdpowiedzUsuń