środa, 20 czerwca 2012

ZAGADKA z niespodzianką :)

      Kiedy idziemy sobie na ciacho i kawę do kawiarenki, czy też na pizzę bądź sałatkę do pizzerii, to zawsze, gdy oczekujemy na realizację zamówienia, prosimy o kartkę oraz kredki i gramy sobie w "szubienicę". To już jest nasz taki  stały zwyczaj od lat. Z uśmiechem wspomnę tutaj grę, kiedy nasz Pawełek (obecnie niemalże dwunastolatek) miał niecałe 5 lat i wymyślił wyraz 5-literowy. Oczywiście nie zgadliśmy, bo to WONSZ był, a o "węża" chodziło:))
       Natomiast na krótko przed urodzeniem Paulinki, poszliśmy sobie do pizzerii. Tradycyjnie zapytaliśmy o kartkę oraz kredki, by zagrać w szubienicę. Pawełek wymyślił wyraz 9-literowy, a ja zgadywanie od samogłosek zaczęłam. A? Nie ma. O? Nie ma. E? Nie ma. I? Nie ma. Y? Nie ma. U? Nie ma. Przy "u" to się już "zdenerwowałam" i poddałam, bo jakże to w języku polskim może być taki długi wyraz bez tych samogłosek? No jak?! Z pewnością Żartowniś mi tu coś nawymyślał i tyle. Mały się zarzekał, zapewniał, gwarantował, jednak przekonać się nie dałam. Punkt straciłam, bo wyraz istnieje, a jakże :)

Rozwiązania nie podaje,
bo może Ktoś z Was będzie miał ochotę
 pogłówkować i odgadnąć :)  

Wyraz 9-literowy:
__ __ __ __ __ __ __ __ __ 
Nie ma: A, O, E, I, Y, U.
Ktoś wie jakie to słowo?
 
           Dla Osoby, która odgadnie niespodzianka - pastelowy kubeczek w do zaparzania zielonej herbaty. /Też mi niespodzianka, jak już wiadomo jaka :)/ Jeśli prawidłowa odpowiedź nie padnie, to nagroda zostanie rozlosowana wśród komentujących osób. Dodam tylko, że musi to być dokładnie TEN SAM wyraz, który wymyśliło moje dziecko (bo okazało się, że takich wyrazów jest więcej). Rozwiązanie w następnym wpisie.


 Powodzenia! 
Ada

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, o chrząszcza chodziło. Gratuluję :)Kubeczek wędruje do Ciebie :) Poproszę o dane do przesyłki na mój adres mailowy drobiazgidomowe@wp.pl

      Pozdrawiam serdecznie

      Ada

      Usuń
  2. Do zagadek ja się nie nadaję :-)))
    Powiem Ci ,że tak mi się podobał Twój blog ,
    że zainspirowałam się i dokonałam radykalnej zmiany wystroju na swoim.
    Jak to nigdy nie wiadomo dla kogo można być inspiracją :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)W takim razie bardzo mi miło :) Na pewno zajrzę zobaczyć zmiany :)

      Pozdrawiam mocno :)

      Ada

      Usuń
  3. Witam, a ja dziś przypadkowo trafiłam na Twojego bloga i już dodałam go do obserwowanych bo bardzo mi się podoba :)
    Co do zagadaki to póki co żadne rozwiazanie nie przychodzi mi do głowy - fajna zabawa :)
    Grtatuluję bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. łojojoj to cóż to może być za wyraz. I to polski? I nie jest to jakiś skrót? Nie mam bladego pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka? Ja jednego znaleźć nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też wpadłam na chrząszcza, tyle że druga jestem;-((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda, że zabrakło kilku minut.
      Aniu, pozdrawiam :)

      Ada

      Usuń
  7. hahahahaha...nie wytrzymam i pojęcia nie mam;) ale pomyślę i wróce jak wymyslę;))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. moje propozycje: chrząszcz chrząknąć , i ostatnia propozycja to szczęknąć.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja troche prosciej, ale moze a nuż sie uda: "bzzbzzbzz" po pszczółkowemu???? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam pisać,że nie będę brała udziału w zabawie, bo pamiętam jaki wyraz miał na myśli Pawełek:)Ale widzę ,że ktoś już zgadł:)Gratuluję:) mła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzę, że więcej tych ktosiów:)

      Usuń
  11. No cóż, chrząszcz padł już w pierwszym komentarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piątka za "wensza" :)
    I za chrząszcza też :)
    Zgadłam co prawda, ale się nie liczy bo byli pierwsi :(
    U nas ta gra też jest popularna, często po angielsku, Młody tak woli
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Adus.. "WONSZ" jest najlepszy!!!!!!:-)))))))) cudowne, slodkie wspomnienie:-)) buzka

    OdpowiedzUsuń
  14. a to ci checa! :) pamiętm jak z dziewczynami w wisielca na lekcjach się grało!!! ale i po lekcjach też ;) nie będę zgadywać bo ponoć już zgadnięte :) ale zabawa fajna :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. No to młody wymyślił!

    My też w to gramy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. faktycznie tylko chrząszcz wymyślić potrafię...ale wonsz....zakochałam sie w twoim synku!!!!!!!!!!!!!no 7literówek to by się znalazło mrowie:))gratulacje:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. trząchnąć..jeszcze taki wyraz mi przyszedł do głowy...ale zabawa:))hihihi

    OdpowiedzUsuń
  18. i strząsnąć...no to teraz do rana tak bedę hihihihi

    OdpowiedzUsuń
  19. hihihi..i jeszcze utrząsnąć ,sprzątnąć....no dobra juz koniec:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurko, jesteś niesamowita!! Aleś wyrazów wymyśliła :)

      Buziaki

      Ada

      Usuń
    2. hihihihi...i jak to teraz UPRZĄTNĄĆ lub SPRZĄTNĄĆ?.:))... no dobra-uciekam :)))

      Usuń
  20. ale zabawa :))ja nie mam czasu myslec,zagladam na chwile..ale dziewczyny cos wymyslą:))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiście nie wiem :O) Ale bardzo dziękuję za przypomnienie super zabawy!!!!!
    Siedzę teraz z Jasiem i gramy sobie!!
    Pozdrawiam serdecznie!
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że zagadka już odgadnięta:)ale WONSZ bije wszystko na głowę:))))
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale, łamigłówka. nie mam pojęcia!
    a kubek super! będę myśleć całą noc.

    OdpowiedzUsuń
  24. O rajuśku! Całkiem zapomniałam o tej zabawie:) W podstawówce graliśmy w nią dość często.
    nic mi nie wpadło do głowy, po 10 minutach skapitulowałam i podejrzałam komentarze:0

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam jak dzieci wymyślają nowe słówka, z racji wykonywanego zawodu (przedszkolanka) już powoli zapełniam zeszyt z pomysłami dzieci =) to jest takie urocze =)

    Zaglądam tu od pewnego czasu, bardzo ładny blog, ciekawe inspiracji, super przepisy =) oby tak dalej! nie ukrywam, że między innymi Twój blog zachęcił mnie do założenia własnego =)

    Dziękuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)
      Zaraz zajrzę również na Twój blog :))
      Życzę wytrwałości w blogowaniu :))

      Pozdrawiam serdecznie

      Ada

      Usuń
  26. O matko, Aduś, to chyba jakaś onomatopeja, bo ja kompletnie nie mogę wpaść na to, jaka! :)
    Tak zupełnie bez samogłosek to by było jakieś:
    grrrrrrr - dźwiękonaśladowcze gołębia
    albo jakieś
    sssssssss - jako syczenie węża itp. :)
    Ale raczej nie mam szans z Twoim dzieckiem!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj.
    Ciekawy wpis.
    Zapraszam do siebie.
    Miłego dnia, mimo, że bardzo deszczowego.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję Wszystkim za udział w zabawie :))

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  29. nie no.... wonsz mnie powalił... ;))))))

    OdpowiedzUsuń
  30. Pamiętam "wełsze" (zamiast węże) u mojej młodszej siostry w zeszycie :)) Wonsza jeszcze nie widziałam ale wszystko przede mną :D Na chrząszcza na pewno bym nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  31. haha, no nie vpadłabybm na to! :)
    Svietny ten vasz rytuał, może i z moim małym coś sie podobnego z czasem vykluje.

    Pozdraviam ciepło,
    Zuza

    OdpowiedzUsuń