niedziela, 4 marca 2012

Torcik bezowy


      Pyszny, lekki, puszysty, delikatny i bardzo łatwy w wykonaniu TORT BEZOWY PAVLOVA. Wystarczy jedynie zmiksować składniki, upiec oraz ozdobić bitą śmietaną i owocami. Podstawę tortu stanowi rozpływająca się w ustach, przepyszna beza, która jest chrupiąca, krucha na zewnątrz i piankowa wewnątrz. Przepis już dawno podpatrzyłam w programie Nigelli Lawson, jednak do upieczenia zachęciła mnie w miniony weekend znajoma, która z wielkim zachwytem i entuzjazmem wychwalała smak oraz łatwość przygotowania bezy. Nie mogłam nie spróbować.


PRZEPIS NA TORCIK PAVLOVA

Składniki:
  • 6 białek
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Dekoracja:
  • 400 ml śmietanki 30 %
  • owoce

WYKONANIE:

      Białka ubijać na sztywną pianę mikserem, a gdy zaczną tężeć, dodawać pozostałe składniki powoli, po jednej łyżeczce, nie przerywając ubijania. Cukier i mąkę należy dosypywać stopniowo, aby białka nie opadły. Na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, narysować okrąg i w to miejsce nałożyć ubitą masę. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 5 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec 90 minut, używając termoobiegu lub górnej grzałki. Po upieczeniu, wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić bezę do całkowitego ostygnięcia.
     Gdy beza ostygnie, odwrócić ją, delikatnie zdjąć papier do pieczenia i udekorować schłodzoną, ubitą  30 % śmietanką oraz owocami.



Torcik najładniej udekorujemy latem -
świeżymi malinami, jagodami, porzeczkami lub truskawkami.
Zimą można wykorzystać owoce mrożone, trzeba je tylko rozmrozić 
i delikatnie odsączyć na ręczniku papierowym.
Ja naprawdę wyjątkowo skusiłam się na zakup
zimowych truskawek do dekoracji.
Chociaż ładnie wyglądają, to zupełnie ich nie polecam z wiadomych względów.
Dwie pierwsze bezy przygotowałam z mrożonymi malinami
i smakowały super.

***
     Nazwa bezy "Pavlova" pochodzi od nazwiska znakomitej rosyjskiej primabaleriny Anny Pawłowej, najprawdopodobniej dla której tort został stworzony na początku XX wieku. Tancerka po jednym z występów zażyczyła sobie coś lekkiego do zjedzenia. Szef nowozelandzkiego hotelu w 1926 roku spełnił Jej życzenie, przygotowując delikatny, niczym taniec baleriny, bezowy torcik z bitą śmietaną i owocami. Obecnie deser "Pavlova" jest jednym z najpopularniejszych przysmaków w wielu krajach, a w Nowej Zelandii i Australii jest nieodzownym elementem wszystkich świąt i okazji.

Anna Pawłowa

***

Pozdrawiam serdecznie :)
Ada

46 komentarzy:

  1. Aduś...czy Ty wiesz,że dzięki Tobie zdobyłam się na odwagę i piekę oraz wypiekam?Ja co mam dwie lewe rąsie d kuchennych zajęć.Jak nie wyprodukuję czegoś słodkiego raz na tydzień to jestem chora. Niedawno zrobiłam murzynka z Twojego przepisu, nigdy nie jadłam lepszego.To i Pawłovą spróbuję, raz kozie śmierć. Mam nadzieję, że się zbytnio nie zaharowujesz...buziaki pszczółko pracowita:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pyszny uwielbiam takie torciki i truskawki:) narobilas mi smaka

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaa, zaraz jutro rano idę mieszać! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz jest jutro, trzymać kciuki! :))

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że wszystko się udało :)))

      Usuń
  4. Uwielbiam wszelkie torty bezowe:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. przepieknie te torcik wygląda,na pewno tak samo smakuje;-)))pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam,mniam ...wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ada, naprawde pysznie wyglada. Bardzo sie zdziwiłam jaki przepis jest prosty! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no no no, wygląda pięknie! i pewnie też tak smakuje :))
    kiedyś się skuszę ;)
    Pozdrawiam Aduś!

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam kiedyś o nim ale nigdy nie piekłam, a musi być pyszny!
    Dzięki za przepis, spróbuję!
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki smakołyk na pewno wykorzystam przepisik latem jak mąż bedzie miał urodzinki akurat uwielbia bezę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pysznie wygląda i z pewnościa tak smakuje!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. I weź tu się człowieku odchudzaj :D Jest piękny i muszę go zjeść :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam!Przepysznie wygląda!!Muszę wypróbować latem,kiedy będzie owoców pod dostatkiem:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty to potrafisz mnie zainspirować.Twój murzynek to juz u nas hit! Teraz wypróbuję ten torcik.Wygląda obłędnie!!

    OdpowiedzUsuń
  15. O, mateńko ! Cukiernicza perełka.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Apetycznie, że aż ślinka leci, proszę nie kuś mojego wiecznie spragnionego czegoś smakowitego do zjedzenia podniebienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale śliczny:) Prawdziwe cudo:)
    Pozdrowienia cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Torcik wygląda rewelacyjnie i smakuje na pewno też:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Looks so yummy...mmmmm...!:)
      Wish I could try it:))))
      greetings,
      Ira

      Usuń
  20. Dobrze, że jesteś skarbnio przepisów :)) Sama wolę torciki biszkoptowe, ale mąż uwielbia bezowe, a niedługo ma urodziny ... tym bardziej dziękuję za przepis! :)) Już ląduje w przepiśniku :) I dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pyszności ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Torcik bezowy - pycha.
    Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba wypróbuję, bo przepis wydaje mi się dosyć łatwy:)pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  24. Po zobaczeniu tego torcika moja dieta legła w gruzach! Wygląda pysznie! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow... wygląda pysznie, przepis niby łatwy, ale aż 90 minut w piekarniku... :O szok.... to drogo wychodzi ;) a co żółtkami zrobiłaś?
    Pozdrawiam cieplutko...miło tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółtka stopniowo dodajemy do jajecznicy. Albo do innego ciasta. Już niedługo na blogu jabłecznik, w którym można wykorzystać żółtka pozostałe z bezy. Pozdrawiam. Ada

      Usuń
  26. Mniam! Zapisuję w ulubionych i informuję, że to drugi przepis na ciasto w moim folderze, bo ja do pieczenia mam dwie lewe ręce. Ty mnie jednak zachęcasz, oj, zachęcasz.

    OdpowiedzUsuń
  27. wygląda super efektownie, a jeszcze bezy i truskawki - musi być przepyszny!

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiekny blog, dawno jakas stronka nie przyklula tyle mojej uwagi :) tak kolorowo, pachnaco, kwitnaco, slonecznie, cieplo, wesolo ach mozna by mowic i mowic. Pozdrawiam, powodzenia milego dnia oraz udanego dalszego dzialania

    OdpowiedzUsuń
  29. To samo chcialam powiedziec - przytulny,aromatyczny,kolorowy i wiele przydatnych do zycia drobiazgow ^^
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie wycieram klawiaturę z kapiącej z ust śliny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ado,
    Domyślam się, że torcik dawno zjedzony:-)
    A jak idą postępy w nauce?
    W ten weekend jest śliczna pogoda, koniecznie wybierz się na spacer, żeby przewietrzyć głowę przed kolejnymi rozdziałami książek:-)
    Pozdrawiam ciepło,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torcik dawno zjedzony. I to nie jeden :)

      Aniu, powolutku się uczę.
      Chociaż słońce i pogoda pewnie nie za bardzo będą sprzyjać nauce :)

      Pozdrawiam serdecznie.

      Ada

      Usuń
  32. oj ,jaki cudny ! Widziała jak Nigella posypywała torcik pestkami grantu :)) u Ciebie wygląda pięknie..a kiedy brać się za wiosenną dietę ?! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. ale pysznie wygląda , nie mam odwagi go upiec ale mam na niego wielką ochotę. Może się odważę :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałam odwagi, gdy zobaczyłam torcik w programie Nigelli. Upieczenie takiej bezy - chrupiącej na zewnątrz i piankowej wewnątrz, wydawało mi się wręcz niemożliwe. Spróbowałam i okazało się to bardzo proste. Beza jest naprawdę przepyszna.

      Usuń
  34. zapraszam po wyróżnienie, jeśli tylko masz ochotę! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam. To moje ulubione ciacho. Nie mogę się doczekać truskawek i malin, mniam:)

    OdpowiedzUsuń