czwartek, 12 lipca 2012

Ogórki kiszone - przepis


       Szykujemy już ogórki kiszone na zimę, oczywiście z naszych działkowych warzyw, stopniowo po kilka słoików. Dzisiaj kolejna porcja - Mamcik mój wekował, a ja pstrykałam zdjęcia. Ogórki kiszone według przepisu mojej Mamy są twarde, chrupiące i niezmienne w smaku od lat. Naprawdę smaczne. Oczywiście sporą część weków zabierzemy ze sobą do domu :)


PRZEPIS NA OGÓRKI KISZONE

Składniki:
  • małe ogórki
  • czosnek
  • chrzan
  • koper (baldachimy z nasionami i łodyżki)
  • zalewa:  na 2 litry wody wsypujemy 3 łyżki soli 
      
Ogórki dokładnie myjemy, czosnek obieramy, korzeń chrzanu kroimy na cienkie paski. Słoiki dokładnie myjemy i wyparzamy. Na dno każdego słoika wrzucamy przekrojone wzdłuż 2 ząbki czosnku, 3 paski chrzanu oraz koper. Następnie układamy pionowo i ciasno ogórki i przykrywamy je ponownie 2 ząbkami czosnku, 3 paskami chrzanu i łodyżkami kopru. Zalewamy zagotowaną zalewą, dobrze zakręcamy i zostawiamy do ostygnięcia. 


Zielone pozdrowienia :)
Ada

35 komentarzy:

  1. przede mna tez ogórki w weekend, chociaz kilka słoików, aby lepiej smakowaly zimowe obiady :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwyciłam się Twoimi zdjęciami , są cudne :-)
    Kto by pomyślał ,że ogórki mogą być tak pięknie sfotografowane ...

    OdpowiedzUsuń
  3. a to się złożyło ja też dziś własnie kisiłam ogórki i też z mamą
    zapraszam w odwiedziny
    http://marrgott.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwykłe ogórki a takie piękne na Twoich zdjęciach :)) Robię różne "smakowe" ogórki - różnica polega tylko na dodatkach, do jednych dodam odrobinę więcej czosnku, do innych liść winogron, do kolejnych liście czarnej porzeczki, wiśni. Różnice są delikatne, ale wyczuwalne :)) I niektóre obieram ze skórki przed ukiszeniem, kroję je wzdłuż na kilka części - za tymi szczególnie przepadają moje dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma jak własne koszone ogórki !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zaczęłam już przetwarzać;O) A ogórki lubimy najbardziej!
    Pozdrawiam!
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też zaczęłam już przetwarzać;O) A ogórki lubimy najbardziej!
    Pozdrawiam!
    J:O)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubimy kiszone ogórki - a te z własnej działeczki są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć :)
    U mnie też już sezon ogórkowy rozpoczęty :)
    pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. ogórki kiszone domowej roboty są najlepsze. wszystkie inne kupne się chowają.
    Twoje już wyglądają obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale smakowicie te ogórasy wyglądają :)
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ado, u Ciebie nawet zwykły kiszony ogórek pokazany jest w niezwykły sposób...;-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć :) Zapraszam częściej :)pozdrawiam o poranku - Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogóreczki to to, co w Leniuszkowie lubimy najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o super Aduś, z pewnością również skorzystamy z tego przepisu:) Ogórki kiszone mniam! A najlepsze właśnie zimą:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ada, jak dla mnie jesteś perfekcyjną panią domu!
    Jak Ty Kobieto droga na to wszystko znajdujesz czas!? Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwuś, no coś Ty :)
      Ogórki wekowała moja Mama. Nic a nic mojej zasługi :))

      Buziaki

      Ada

      Usuń
    2. Super przepis właśnie zrobiłam beczkę a teraz drugą pycha........buziaki
      Wiola

      Usuń
  17. Super! Dzięki za przepis, na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj dziękuję za odwiedzinki -jakoś zawsze mnie to cieszy gdy do mnie wpadasz .Oj Twoja siżarnia musi pękać w szwach .Pozdrawiam ciepło .

    OdpowiedzUsuń
  19. Aha tak teraz szperam u Ciebie i czytam o fiołkach -ale gdzie one rosną oj nie jestem zorientowana a wygląda -miodzio .

    OdpowiedzUsuń
  20. aż poczułam zapach kopru:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyny dziękuję i pozdrawiam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie śliczne! Takie zwykłe ogórki, a wyglądają jak poezja;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mniam, mniam :) I nie bez znaczenia jest to, że ogórki prosto z grządki, więc nie zdążą zwiędnąć. Ja na zimę kiszę dopiero w sierpniu, bo podobno, wg starych przepisów, wówczas są najlepsze i najlepiej się przechowują, ale czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna sesja zdjęciowa-przepis się przyda:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo.... Nigdy nie miałam talentu do "domowych prac", ale jak patrzę na to jak pięknie wyglądają te ogórki, to może się skuszę...:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam! Własnie dzis wzielam sie za ogorki. Po raz pierwszy robie je sama odkąd jestem mężatka :) Dobrze ,ze jest gdzie podejrzec przepis :) Pozdrawiam i wszystkim zyczę wysmienitych "ogorkowych" imprez ;) Ania

    OdpowiedzUsuń
  27. Aduś, zaraz zabieram się za te ogórki wg Twojego przepisu, możesz mi powiedzieć, czy to ważne czy zalewamy je wrzącą wodą czy ostudzoną?
    Będę wdzięczna za odp,
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, gdzieś czytałam, że ogórków nie zalewa się wrzącą wodą i nawet rozmawiałyśmy o tym moją mamą. Ale my od lat zalewamy właśnie wrzącą, gotująca się wodą. Ogórki udają się super, więc tego na pewno nie zmienimy. Moje cioteczki też zalewają taką wodą. To taki rodzinny przepis z domu mojej mamy.

      Usuń
  28. A ja mam takie pytanko. Czy ogórki zalewamy lekkociepłą czy całkiem chłodną zalewą?

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam pytanie czy na wierzchu słoika muszą być dodatki bo ja daję tylko na dno słoika w sumie ogórki są wspaniałe, zapomniałem tylko dodać ze prawie wszystkie ogórki pasteryzuję, lepiej się przechowują i nie są takie kwaśne,po za tym dodam jeszcze ze gdy otworzę słoik to wiadomo ze od razu się nie zje tego słoika, więc żeby się nie zmarnowały to wrzucam je do plastykowego opakowania bez wody zamykam i wkładam do lodówki i nie psują się , pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zalewam ogórki zimną wodą. Nigdy nie gotowałam zalewy. Nie psują się. Jednak ogórki muszą być ze sprawdzonego źródła. Zdjęcia piękne!

    OdpowiedzUsuń